Barça B zremisowała z Atlético Baleares 1:1

  • Podopieczni Garcíí Pimienty dominowali przez całe spotkanie, ale nie potrafili rozstrzygnąć go na swoją korzyść.
  • Jedyna bramka dla zespołu rezerw Barcelony padła po rzucie karnym wykonanym przez Carlesa Aleñę.

Barça B nie przedłużyła zwycięskiej passy i musiała zadowolić się remisem z Atlético Baleares 1:1 na Mini Estadi. Blaugrana radziła sobie na boisku znacznie lepiej, ale nie potrafiła tego wykorzystać na ostatnich metrach. Mimo to, bilans drużyny jest dość zadowalający. Katalończycy nie przegrali meczu od pięciu kolejek, trzykrotnie pokonując rywali i dwukrotnie remisując.

Zespół Garcíí Pimienty kontrolował grę od pierwszego gwizdka. Przeciwnicy wiedzieli jednak, jak wykorzystać chwilę dekoncentracji w szeregach Barçy. Już w 11. minucie meczu napastnik gości, Marc Jimenez, minął obrońców Dumy Katalonii i pewnie uderzył na bramkę Iñakiego Peñy, który nie zdołał zatrzymać futbolówki wpadającej do siatki.

Na odpowiedź Barcelony B nie trzeba było długo czekać. Riqui Puig został sfaulowany w polu karnym przeciwnika, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Carles Aleñá. Współpraca pomiędzy tymi zawodnikami była jednym z najlepszych elementów gry zespołu ze stolicy Katalonii. Drużyna z Majorki starała się szukać podaniami swojego najlepszego piłkarza – Samuela Shashoua, ale bezskutecznie.

Szansy na objęcie prowadzenia jeszcze przed przerwą nie wykorzystał Aleñá. Świetnie dysponowany bramkarz gości, Carl Klaus, bez problemu poradził sobie z zatrzymaniem strzału pomocnika Barcelony.

Druga część spotkania w wykonaniu obu drużyn wyglądała bardzo podobnie. Swoje szanse na podwyższenie wyniku mieli Ballou oraz Rafa Mújica, ale Klaus dawał wspaniały pokaz swoich bramkarskich umiejętności.

Po meczu 7. kolejki FC Barcelona B nadal utrzymuje się na górze tabeli grupy trzeciej Segunda División B. Do tej pory zespół zgromadził na swoim koncie 11 punktów.